2 lipca 2010 10:26 I Rzekł Król Julian:
„A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.”Panie i Panowie, otóż oświadczam, że miłościwie nam panujący Jego Ekscelencja Lemur wyjątkowo nie ma racji! Wszystk... (więcej)
„A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.”Panie i Panowie, otóż oświadczam, że miłościwie nam panujący Jego Ekscelencja Lemur wyjątkowo nie ma racji! Wszystko ma sens. Każde z pozoru najbardziej niemądre, o brzeg totalnego zdziecinnienia zahaczające, na pierwszy rzut oka skazane na niepowodzenie, skażone tragicznym zwątpieniem działanie ma sens! Wiem to na pewno. Mało jest rzeczy, których jestem pewien, spraw, o których mogę powiedzieć, i pokazać palcem z bezwzględnym przekonaniem „to jest właśnie TO”, więc kiedy taka refleksja mnie naszła postanowiłem się podzielić tym odkryciem z bezosobowym bytem blogo-internetowym. To mój pierwszy raz i czuje się dość dziwnie. Coś jakbym pisał w kosmos. Co zresztą także ma sens po niedzielnym obniżeniu poziomu mego chaosu, kiedy to rozpłynąłem się pyłem gwiezdnym we wszechświecie.
Dobra. Dość tych bredni. Przynajmniej odrobinę ku tematu postu powracam.
Refleksja to rzecz mi obca, gdyż i ja, i meine liebe freund Jurkiel cechujemy się raczej zupełnym brakiem refleksji, a tu niespodzianka: jasna jak wschodzące, świecące prosto w oczęta czerwcowe słoneczko konkluzja: wszystko ma sens. Wiem to od ostatniego bazunowego weekendu. Bijemy się w piersi. Wkradło się w nas zwątpienie, czy „Ot tak po prostu” ma jeszcze sens, czy warto? Wiele tych „czy” kołatało się nam po myślach i rozmowach, i nagle od pierwszych dźwięków sobotniego koncertu, od pierwszego C z piosenki „Lato” , po ostatni akord „Zwiewności” na bis, wszystko rozwiało się jak poranna gmła. Liczyła się tylko Muzyka. I tak ma być. Zero zwątpień. Wszystko ma sens. I to dzięki Wam, droga Publiczności, którzy wstajecie z ugrzanych karimatek i kocyków, i podchodzicie pod scenę, żeby być bliżej, bo nie musi wcale być równo, ślicznie i czysto, ważne, żeby właśnie z sensem było, a sensu wysypał się na nas w sobotnią noc cały kurde wagon. Dziękujemy. Tego się nie zapomina. (mniej)
Dobra. Dość tych bredni. Przynajmniej odrobinę ku tematu postu powracam.
Refleksja to rzecz mi obca, gdyż i ja, i meine liebe freund Jurkiel cechujemy się raczej zupełnym brakiem refleksji, a tu niespodzianka: jasna jak wschodzące, świecące prosto w oczęta czerwcowe słoneczko konkluzja: wszystko ma sens. Wiem to od ostatniego bazunowego weekendu. Bijemy się w piersi. Wkradło się w nas zwątpienie, czy „Ot tak po prostu” ma jeszcze sens, czy warto? Wiele tych „czy” kołatało się nam po myślach i rozmowach, i nagle od pierwszych dźwięków sobotniego koncertu, od pierwszego C z piosenki „Lato” , po ostatni akord „Zwiewności” na bis, wszystko rozwiało się jak poranna gmła. Liczyła się tylko Muzyka. I tak ma być. Zero zwątpień. Wszystko ma sens. I to dzięki Wam, droga Publiczności, którzy wstajecie z ugrzanych karimatek i kocyków, i podchodzicie pod scenę, żeby być bliżej, bo nie musi wcale być równo, ślicznie i czysto, ważne, żeby właśnie z sensem było, a sensu wysypał się na nas w sobotnią noc cały kurde wagon. Dziękujemy. Tego się nie zapomina. (mniej)
Komentarze: 4